SZKOŁY JĘZYKOWE - FAKTY I MITY
Jeśli mieszkasz w dużym mieście, możesz czuć się osaczony przez reklamy szkół językowych - one są wszędzie - na przystankach, w radiu, w gazetach, na plakatach, a także na tysiącach ulotek, które codziennie ktoś usilnie wciska ci w dłoń. Pewnie spotkałeś się także z niejednym rankingiem szkół językowych, które prześcigają się w obietnicach, jak szybko i efektywnie nauczą się obcego języka. I tu rodzą się pytania: Ile jest prawdy w reklamach szkół językowych? Czy rzeczywiście można uczyć się kilka razy szybciej? Na ile prawdziwe są rankingi i deklaracje o wysokiej jakości kursów?
Przedstawiamy Państwu odpowiedzi na pytania, jakie najczęściej zadają nam zainteresowani nauką języka obcego. Staraliśmy się, by nasze odpowiedzi były szczere i poparte naszym doświadczeniem, jednakże dla niektórych mogą one brzmieć kontrowersyjnie lub nie wyczerpująco. Prawda jest taka, że o uczeniu się języków można by mówić bez końca, ponieważ każdy uczeń jest inny, a każdy nauczyciel jest równocześnie uczniem - powinien wyciągać wnioski ze swoich doświadczeń i stale poprawiać standardy pracy.
P.1 Czy można uczyć się 5 lub 10 razy szybciej dzięki zastosowaniu specjalnych metod?
Bądźmy poważni. W Sympozjum wymyśliliśmy i stosowaliśmy wiele metod nauczania, a także przetestowaliśmy gruntowanie wszystkie najbardziej znane. Każda metoda ma swoje mocne i słabe strony. Każda metoda działa na jednych uczniów, ale na innych już nie - nie ma uniwersalnej, "złotej" metody. Dlatego uważamy, że jeśli dana szkoła deklaruje, że stosuje tylko metodę X, to najprawdopodobniej nie jest profesjonalna - stosowanie jednej metody nie wystarczy by efektywnie nauczać języków, ponieważ uczniowie są zbyt różnorodni.
W Sympozjum przyjęliśmy "podejście renesansowe" - metodę, która aktywuje wszystkie obszary ludzkiego umysłu, a przez to także uwzględnia wszystkie metody nauczania. "Nie jesteś metodą - jesteś wolnym człowiekiem!" Generalnie kluczową różnicą między szkołami - pomiędzy najlepszymi, a średnimi - jest efektywność uczenia się. W najlepszych, dzięki właściwie dobranym metodom nauczania, można przyswoić język obcy dwa razy szybciej. Jednakże naszym zdaniem jeszcze ważniejsza jest jakość języka, jakim posługują się studenci po zakończeniu kursu w danej szkole. W miarę łatwo jest przygotować uczestników kursu do zdania egzaminu np. FCE na stopień C. Jednakże sprawienie, by kursanci otrzymali stopień A, to dopiero sztuka. Dla osiągnięcia takiego wyniku potrzeba dobrego akcentu, naturalności w posługiwaniu się językiem, bogatego zasobu słownictwa itd.
P.2 Wiele szkół oferuje kursy specjalistyczne. Na czym one polegają i jak bardzo specjalistyczne są?
Analizując programy kursów specjalistycznych, zamieszczone na stronach internetowych różnych szkół, można odnieść wrażenie, że te tak zwane "kursy specjalistyczne" są tylko mieszkanką kursu standardowego z wstawkami tematycznych artykułów. Na przykład, kurs specjalistyczny z języka angielskiego prawniczego, w większości szkół prowadzony jest tak jak kurs ogólny z tą różnicą, że dodatkowo czytane i dyskutowane są teksty prawne. Szczerze mówiąc, każdy nauczyciel poradzi sobie z poprowadzeniem takiego kursu, przed zajęciami przygotowując się ze słownictwa prawniczego.
W Sympozjum kursy specjalistyczne to całkowicie oryginalne programy, zaprojektowane przez naszych metodyków, niedostępne nigdzie indziej. Nauczyciele, którzy chcą prowadzić specjalistyczne kursy w Sympozjum, muszą odbyć tematyczne, szczegółowe szkolenia. Nasze kursy z księgowości, podatków, audytu, prawa i biznesu zostały przygotowane z pomocą znanych ekspertów i pracowników renomowanych międzynarodowych firm. Podczas takich kursów skupiamy się na nauczeniu angielskiego w konkretnych sytuacjach zawodowych - takich jak na przykład pisanie umów zgodnych z prawem angielskim, tłumaczenie polskich umów na angielski dla zagranicznych klientów, sporządzanie bilansu lub rachunku zysków i strat, wyjaśnianie zasad polskiego prawa podatkowego po niemiecku itp.
Uważamy, że podręczniki do nauki języka specjalistycznego dostępne na polskim rynku są dość nudne i dużo gorszej jakości niż oryginalne podręczniki angielskie z danych przedmiotów. Z tych powodów stworzyliśmy własne, całkowicie oryginalne podręczniki do nauki języków specjalistycznych.
Dzięki współpracy z najlepszymi specjalistami oraz naszemu obszernemu doświadczeniu metodycznemu Sympozjum dysponuje materiałami najwyższej jakości. Nasze kursy specjalistyczne wyróżniają się autorskim programem oraz wysokim poziomem nauczania.
P.3. W Polsce występują duże różnice w cenach kursów językowych. Czy rzeczywiście warto płacić za nie więcej?
Po pierwsze, jeśli chodzi o kursy prowadzone w firmach, to ceny wcale nie różnią się tak bardzo, jak mogłoby się wydawać - kursy kosztują od 70 do 150 zł za godzinę nauki dla całej grupy. Niska cena najczęściej oznacza dużą grupę. Więcej trzeba zapłacić, jeśli chce się uczyć w mniejszej, kilkuosobowej grupie lub za zajęcia indywidualne - w Sympozjum nie prowadzimy zajęcia w dużych grupach, większych niż 6 osób, ponieważ uważamy, że to mija się z celem.
Jest kilka szkół, których ceny są wysokie, nawet przy dużych grupach. Ich długa tradycja lub też status centrum egzaminacyjnego dają im argument, by żądać wysokiej ceny zarówno za zajęcia w firmach, jak i kursy otwarte. Słyszeliśmy negatywne opinie o tych szkołach, że ich zajęcia są profesjonalne, ale nie wyróżniają się niczym specjalnym, lub też że jakość i efektywność nauki nie rekompensują wyższej ceny.
P.4. Czy wielkość grupy ma znaczenie?
Tak, definitywnie ma znaczenie. Ogólnie mówiąc, najlepszy stosunek ceny do jakości i efektywności nauki obserwuje się w grupach od 2 do 6 osób. W grupach liczących 6 lub mniej osób będziesz uczyć się szybciej, a także nauczyciel będzie mógł poświęcić Ci więcej uwagi niż w grupie 10 osobowej lub liczniejszej. Ostatnio można zauważyć modę na konwersację - uczestnicy zajęć chcą jak najwięcej rozmawiać, przy czym rola nauczyciela sprowadza się głównie do moderatora dyskusji. Niestety, podczas takich zajęć postęp w nauce jest dużo mniejszy, szczególnie w zakresie poprawy akcentu i płynności. Szkoły dbające o wysoką jakość świadczonych usług, tak jak Sympozjum, unikają dużych grup. Trzeba jednak zaznaczyć, że istnieją fantastyczni nauczyciele, którzy posiadają zdolności zarządzania i poradzenia sobie nawet z 12 osobową grupą. Dzięki talentom lektora, kilkunastoosobowa grupa może osiągać postęp nawet w tempie podobnym do grupy 5 osobowej, jednakże to udaje się tylko najlepszym lektorom. A oni mają tę przewagę, że mogą sobie wybierać grupy i zwykle wybierają te 2 - 6 osobowe. Ale są dwa "ALE" :
P.5. Czy nauka może być przyjemnością?
Ależ oczywiście! Dobry lektor może uczynić z lekcji języka kawał dobrej zabawy! W Sympozjum wielu uczniów nam mówi, że rzadko się tak dobrze bawią, a nawet że to najfajniejsze zajęcia, w jakich kiedykolwiek w życiu brali udział. Prawdę mówiąc, zapewnienie dobrej zabawy uczniom jest dużo łatwiejsze, niż poprowadzenie lekcji w sposób zarówno efektywny, skoncentrowany na temacie, a przy tym bardzo zabawny. I tu pojawia się kolejne pytanie:
P.6. Czy zajęcia mogą być równocześnie zabawne i efektywne?
Do tego potrzebne są duże kompetencje lektora. Jest wielu zabawnych lektorów i wielu kompetentnych, jednakże niewielu zabawnych i równocześnie bardzo kompetentnych. Często, podczas dobrej zabawy trudno jest równocześnie pracować nad konkretnymi umiejętnościami. Przekładając to na terminologię biznesową - czy można równocześnie szkolić twarde (mierzalne) i miękkie (niemierzalne) umiejętności? Przyjemna atmosfera zabawy daje uczniom energię, która niestety często rozprasza. Z drugiej strony jednak, gdy trzeba skupić się podczas rozwiązywania dość nudnych zadań gramatycznych, często brakuje uczniom do tego energii. Recepta na osiągnięcie maksymalnego postępu jest taka - połączyć energię i skupienie, czyli maksymalną krótkoterminową motywację (podczas zabaw i ćwiczeń) z długoterminową motywację (postęp w znajomości języka i kwalifikacjach). W Sympozjum stworzyliśmy cale serie oryginalnych ćwiczeń i gier edukacyjnych, które są jednocześnie innowacyjne, zabawne, ale równocześnie pomagają skupić się na rozwijaniu konkretnych sprawności językowych. Nie słyszeliśmy, żeby jakaś inna szkoła dysponowała porównywalnymi materiałami.
P.7. Czy lepiej jest uczyć się z polskim lektorem?
Nie można jednoznacznie stwierdzić, czy lepiej czy gorzej. Wielu z polskich lektorów nie mówi z perfekcyjnym akcentem. Niestety, niskie pensje w administracji państwowej powodują negatywną selekcję, dlatego w szkołach państwowych nauczyciele często nie wyróżniają się wysokimi kompetencjami lub też nadzwyczaj dobrym akcentem. Dodatkowo, przepisy zniechęcają obcokrajowców do nauczania w polskich szkołach, co obniża standardy nauczania. A cierpią na tym najbardziej dzieci, ponieważ uczą się złego akcentu, którego trudno jest się "oduczyć". Polscy nauczyciele mają zwykle bardzo profesjonalne podejście do swojej pracy, ponieważ musieli włożyć wiele pracy i wysiłku , by uzyskać odpowiednie wykształcenie, które traktują jako duże osiągnięcie i źródło dochodu. Ich stosunek różni się od osób anglojęzycznych, którzy nauczanie angielskiego traktują często jako łatwy sposób na zdobycie pieniędzy na wakacje. Wiele wydziałów anglistyki, jak ten na Uniwersytecie Warszawskim, dbają o wysoki poziom nauczania studentów. W Sympozjum zatrudniamy polskich nauczycieli, zwracając wyjątkową uwagę na ich perfekcyjny akcent oraz poziom słownictwa, które nie różnią się od kompetencji osoby anglojęzycznej. Z drugiej strony rekrutując "native" badamy jego wiedzę lingwistyczną i umiejętności dydaktyczne. Osoby, które mają jakiekolwiek braki, nie zostają zaproszone nawet na rozmowy kwalifikacyjne.
P.8. Kim jest "native speaker" ?
"Native" to określenie, które przyjęło się w Polsce i oznacza "rodzimego użytkownika danego języka". Mimo iż jest to słowo angielskie, dotyczy wszystkich obcokrajowców, którzy nauczają swojego ojczystego języka.
W Polsce panuje pewien mit "native'a". Po 1989 roku Polacy poczuli naturalne i zrozumiałe pragnienie poznania obcych kultur namacalnie i najbliżej, jak to możliwe. Do tego doszło zjawisko dość niskiego poziomu nauczycieli języków obcych w szkołach państwowych - z kiepskim akcentem i słabą płynnością mowy, które wynikały z braku możliwości podróży.
Dlatego, nawet obecnie, jako "native" określa się nauczycieli, których jedno z rodziców jest obcokrajowcem i którzy w taki sposób poznali obcy język, a także osoby, które w dzieciństwie mieszkały za granicą. Ich rodzice opuścili Polskę w latach 80-tych, gdy oni byli jeszcze dziećmi, a potem wrócili w latach 90-tych.
Często na rozmowy kwalifikacyjne do Sympozjum przychodziły osoby, które deklarowały, że są "native'ami", a potem okazywało się, że jako dzieci mieszkały przez 2 lata w Wielkiej Brytanii, a ich angielski obecnie jest daleki od perfekcyjnego. Z drugiej strony spotykaliśmy polskich nauczycieli, którzy spędzili za granicą tylko krótki okres czasu, a mimo to znali język w stopniu doskonałym. Czasem nawet zdarzało się, że maniery niektórych Polaków mówiących po angielsku były identyczne z zachowaniem Brytyjczyków lub Amerykanów! Dlatego trzeba być bardzo ostrożnym i nie oceniać pochopnie - często ludzie są w stanie wiele zrobić, by dostać jakąś pracę...
Sytuacja wygląda inaczej w przypadku tłumaczenia. Niezwykle rzadko można znaleźć osobę anglojęzyczną, która by tłumaczyła na język polski, chyba że jest całkowicie dwujęzyczna. Takie przypadki jak Nabokov, który pisał po angielsku lepiej niż większość Anglików i operował większym zasobem słów, to rzadkie wyjątki.
P.9. Czy lepiej jest uczyć się z "native'm"?
To zależy - nie da się jednoznacznie stwierdzić czy lepiej, czy gorzej. W Polsce jest wielu obcokrajowców, którzy nauczają swojego języka, mimo iż mają niewielkie kwalifikacje do takiej pracy. Najczęściej to nie jest ich zawód, ale wakacyjne/czasowe zajęcie, lub przygoda w obcym kraju. Czasem te osoby po prostu nie mają pracy w swoim kraju, albo chcą doświadczyć czegoś nowego i słyszeli, że w Polsce można nauczać języka jako "native" bez żadnych kwalifikacji. To prawda, że te osoby mówią z perfekcyjnym akcentem, jednakże czasem może on być specyficzny, co deprymuje uczniów. Zdarza się, że obcokrajowcy nie znają w ogóle zasad gramatycznych swojego języka. Tacy niewykwalifikowani obcokrajowcy mogą też dysponować ubogim zasobem słownictwa - nawet o połowę skromniejszym niż polscy nauczyciele. Na rozmowach kwalifikacyjnych spotykaliśmy obcokrajowców, którzy nie posiadali kompetencji do nauczania na poziomie CPE lub TOEFL - ponieważ te egzaminy wymagają nie tylko płynności mówienia, ale także rozwiniętej inteligencji. (Oba egzaminy zawierają teksty na poziomie uniwersyteckim, pisanie oficjalnych pism, czego trudno byłoby nauczać osobom bez wyższego wykształcenia.)
Często uczniowie, którzy mieli zajęcia z obcokrajowcami, szczególnie konwersacje, mówią płynnie i z właściwym akcentem, ale przy tym nieskładnie i niegramatycznie, dlatego że zajęcia nie były wystarczająco usystematyzowane, polegały głównie na rozmowach. W takich przypadkach długookresowy postęp w nauce jest wolniejszy. Z naszych doświadczeń podczas rozmów kwalifikacyjnych wynika, że bardzo trudno jest znaleźć dobrego lektora - obcokrajowca, który nauczanie traktuje jako zawód i jest w to bardzo zaangażowany. Z drugiej strony jednak, zajęcia z obcokrajowcem to bardzo ciekawe doznanie kulturowe, ponieważ można usłyszeć wiele opowieści o życiu w innym państwie, jego kulturze i specyfice. Ale nawet w tym zakresie nie zawsze obcokrajowcy są bardziej spostrzegawczy. Na przykład, najlepszym obserwatorem i komentatorem amerykańskiego stylu życia był jeden z polskich lektorów Sympozjum, który spędził tam 3 miesiące na stypendium naukowym. Dlaczego stał się takim ekspertem w sprawach USA? Dzięki swojej inteligencji i obiektywnemu spojrzeniu z zewnątrz zauważał rzeczy, których sami Amerykanie nie dostrzegają. Dodatkowo, frapowało go bardzo pytanie: "czym różni się życie w Polsce od życia w innych krajach?"
W Sympozjum wszyscy nauczyciele, zarówno Polacy, jak i obcokrajowcy, są szkoleni w metodach nauczania gramatyki, słownictwa oraz wymowy. Lektorów wybieramy na podstawie ich zalet, zwracając szczególną uwagę na doskonałą jakość ich pracy, a także biorąc pod uwagę ich możliwości. Wszyscy nauczyciele muszą być ekspertami w kulturze krajów, których języka nauczają. To oznacza, że powinni znać różnice w akcentach, orientować się w historii, polityce i kulturze danych krajów na tyle, by potrafić odtworzyć podczas lekcji atmosferę charakterystyczną dla danych krajów - Anglii, Francji, Stanów Zjednoczonych itd. Wszyscy lektorzy cały czas dokształcają się, by na bieżąco zauważać zmiany zachodzące zarówno w mowie, stylu życia i sposobach komunikowania się. Dla profesjonalnych nauczycieli nauka języka to nigdy nie kończąca się historia.
P.10. Niektóre szkoły zatrudniają tylko lektorów - obcokrajowców, lub tylko Polaków - czy to nie dyskryminacja zawodowa?
Tak można to postrzegać - kryteriami zatrudnienia powinny być kompetencje do wykonywania danej pracy. Nie można nawet stwierdzić, jak wytłumaczyliśmy w pytaniu 9, czy lepiej uczyć się z polskim czy obcojęzycznym lektorem. Nawet nie można być pewnym, że obcokrajowiec lepiej nauczy wymowy i słownictwa - dlatego też zatrudnianie wyłącznie polskich lub wyłącznie zagranicznych nauczycieli jest sprzeczne z interesami szkoły, a także z zasadą równych szans.
P.11. Mam 60 lat - czy jestem już za stary na naukę języka obcego?
Absolutnie nie! Co prawda, nauka języka to zdolność, która w największym stopniu wykształca się w dzieciństwie, jednakże na naukę nigdy nie jest za późno. Badania naukowe wykazały, że zdolności do nauki języka maleją od 12 roku życia. Doświadczeni nauczyciele zauważają to szczególnie w kwestii akcentu - dzieci poniżej 12 roku zwykle z łatwością przyswajają akcent, ponieważ zapamiętują nowe fonemy, czyli dźwięki języka, które nie występują w ich ojczystym języku. Jednakże nauka języka wymaga zróżnicowanych zdolności - logiki, by rozumieć zasady gramatyczne, umiejętności pasywnych, takich jak czytanie i słuchanie, kreatywności do pisania i mówienia, zdolności społecznych, predyspozycji słuchowych, a także wzrokowych - jak widać podczas nauki języka ludzki umysł wykonuje mnóstwo różnych czynności. Wiele z tych umiejętności poprawia się z wiekiem - dzieci z łatwością przyswajają wymowę, jednakże mają wielkie trudności ze zrozumieniem gramatyki. Starsze osoby dokładnie odwrotnie. Zauważyliśmy także, że osoby, które lubią i znają się na muzyce, często nie tracą tej dziecięcej umiejętności do uczenia się nowych dźwięków. Dzięki swojej muzykalności mają "młode uszy".
P.12. Moje dziecko ma 5 lat - czy warto już zapisać go na angielski lub inny język?
Szczerze, to niezupełnie. Ostatnio wiele się mówi w Polsce o angielskim dla maluchów. Niestety rodzice często poddają się reklamom i presji otoczenia, bo przecież nie chcą, by ich dziecko zaprzepaściło jakąś szansę, szczególnie teraz, gdy jesteśmy w Unii. Ale, jeśli kurs nie jest prowadzony bardzo profesjonalnie, lub też lekcje odbywają się rzadziej niż 2 razy w tygodniu, dziecko prawdopodobnie nie będzie w stanie osiągnąć znaczących postępów. Jeśli dziecko jest inteligentne, a grupa jest mała, wtedy szansa powodzenia jest większa. Jednakże, jeśli brakuje Ci funduszy na kurs językowy dla dziecka, nie czuj się winny. Lepiej jest poczekać trochę, aż dziecko osiągnie wiek około 10 lat - w tym wieku nadal mogą łatwo przyswajać nowe dźwięki, a ich logika i inteligencja potrzebna do opanowania gramatyki, jest dużo lepiej rozwinięta. W tym wieku będzie uczyło się szybciej, nie tylko słownictwa i wymowy, ale także struktur gramatycznych. W tym wieku warto zainwestować w bardziej intensywne kursy, 3 razy w tygodniu lub też 3 miesiące w dobrej szkole w Anglii. W Sympozjum organizowaliśmy kursy wyjazdowe dla dziesięciolatków i starszych, których rezultaty były bardzo dobre. Całkowity ich koszt był niższy, niż gdyby dziecko uczyło się w dużej grupie przez 4 lata.
- Wakacyjne kursy języka angielskiego z branży nieruchomości
- Zapraszamy do udziału w szkoleniach biznesowych
- Nowe grupy Legal English od lipca 2010 pod patronatem OIRP!
Kontakt
Zawsze chętnie odpowiemy na wszelkie pytania i udzielimy dodatkowych informacji.
Zapraszamy do kontaktowania się z nami!
Kursy specjalistyczne
Kursy specjalistyczne to najczęściej realizowane przez zespół Sympozjum szkolenia językowe. Nasi kursanci opanowują na nich słownictwo dostosowane do branży, w której działają, a to oznacza maksymalnie praktyczne podejście do nauki języka.
Angielski - księgowość
Zachęcamy do bliższego przyjrzenia się autorskiemu kursowi "angielski dla księgowych" - za ten kurs zbieramy bardzo pochlebne opinie od naszych Klientów i od naszych słuchaczy!
Witamy w dziale quizów Sympozjum!
Zapraszamy do zarejestrowania się i obejrzenia quizów demonstracyjnych. Podobne quizy dołączane mogą być jako suplement do zajęć organizowanych przez Sympozjum.
Wakacyjne kursy języka angielskiego z branży nieruchomości
Kursy Legal English pod patronatem OIRP
Nowe grupy Legal English od lipca 2010 pod patronatem OIRP!
Kursy angielskiego dla branży nieruchomości pod patronatem PFRN
Kurs Legal English na Mazurach






